Trybunał Konstytucyjny 2 grudnia 2025 r. w sprawie P 10/16 orzekł o niezgodności z Konstytucją przepisów kodeksu cywilnego rozumianych w ten sposób, że umożliwiają nabycie przez przedsiębiorcę przesyłowego lub Skarb Państwa, przed 2008 r. w drodze zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu. Konsekwencją jest otwarcie drogi do nabycia przez właścicieli nieruchomości świadczeń z tytułu posadowienia na ich gruntach urządzeń takich jak słupy energetyczne, gazociągi itp.
Dlaczego skierowano pytanie do Trybunału?
Dotychczasowa praktyka prawna powodowała ograniczenie prawa własności bez rekompensaty. Większość urządzeń przesyłowych za czasów PRL była budowana bez zgody właściciela i bez odszkodowania. Między 1964 r., kiedy powstawał Kodeks cywilny, a 2008 rokiem kiedy uregulowano służebność przesyłu, tożsama instytucja nie występowała w obrocie prawnym. Dopiero od 2008 r. Ustawodawca przewidział, że uciążliwości powinny być rekompensowane wynagrodzeniem z tytułu ustanowienia służebności przesyłu. Dlatego pojawiła się potrzeba rozstrzygnięcia, czy przedsiębiorcy przesyłowi w ogóle mogli przed 2008 rokiem nabyć w drodze zasiedzenia prawo, które odpowiadało treści służebności przesyłu i czy termin zasiedzenia przed tą datą biegł, skoro taka instytucja w tamtym stanie prawnym w ogóle nie istniała.
Orzecznictwo Sądu Najwyższego
Dotychczasowa linia orzecznicza w większości była ze sobą spójna, choć prezentowane były zdania odmienne. Sąd Najwyższy w większości orzeczeń stał na stanowisku, iż przed ustawowym uregulowaniem służebności przesyłu dopuszczalne było nabycie w drodze zasiedzenia służebności odpowiadającej treści służebności przesyłu na rzecz przedsiębiorstwa przesyłowego.
Konstrukcja służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu pojawiła się po raz pierwszy w uchwale Sądu Najwyższego z 17 stycznia 2003 r., III CZP 79/02. Kilka lat później została ona rozwinięta w uchwale Sądu Najwyższego z 7 października 2008 r., III CZP 89/08.
Według Sądu Najwyższego należało stworzyć konstrukcję pozwalającą na nabycie prawa korzystania z nieruchomości obciążonej w zakresie związanym z działaniem tego przedsiębiorstwa (art. 285 k.c.) – prawa odpowiadającego funkcji i treści na tamten moment nowo kreowanej służebności przesyłu.
W późniejszej uchwale Sąd Najwyższy (w uchwale z 22 maja 2013 r., III CZP 18/13) wskazał, że okres występowania na nieruchomości stanu faktycznego odpowiadającego treści służebności przesyłu przed wejściem w życie przepisów ją ustanawiających podlega doliczeniu do czasu posiadania wymaganego do zasiedzenia tej służebności.
Ale pojawiły się także stanowiska odmienne -głównie w nowszych orzeczeniach Sądu Najwyższego.
W postanowieniu z 24 lutego 2023 r., III CZP 108/22 , poźniej potwierdzonym jeszcze orzeczeniem z 2024 r. II CSKP 1920, przyjęto, że przed nowelizacją Kodeksu cywilnego wprowadzającą służebność przesyłu nie mógł biec termin zasiedzenia prawa odpowiadającego treściowo tej służebności, a więc przyjęcie istnienia w stanie prawnym obowiązującym od 1 stycznia 1965 r. do 2 sierpnia 2008 r. służebności „o treści odpowiadającej służebności przesyłu” i doliczenie czasu posiadania takiej służebności do czasu niezbędnego do zasiedzenia służebności przesyłu narusza zakaz działania prawa wstecz, wyrażony m.in. w art. 3 k.c.
Sąd Najwyższy uznał bowiem, że dominująca linia orzecznicza pozostaje w sprzeczności z podstawowymi zasadami prawa rzeczowego, a wnioski, które z niej wynikają, budzą poważne wątpliwości co do zgodności z Konstytucją oraz Konwencją o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.
Zwrócił uwagę na kilka aspektów:
(1) zasadę numerus clausus praw rzeczowych, czyli takiego zamkniętego katalogu praw rzeczowych z którą w sprzeczności stoi przyjęcie istnienia w systemie prawa służebności „o treści odpowiadającej służebności przesyłu”
(2) naruszenie zakazu działania prawa wstecz (art. 3 k.c.), przy czym właściciele zostali pozbawieni możliwości podjęcia obrony prawa własności i przeciwstawienia się nabyciu prawa przez zasiedzenie, co pozostaje w sprzeczności z jedną z podstawowych funkcji zasiedzenia jako instytucji prawnej, którą jest skłonienie opieszałego właściciela do podjęcia czynności zmierzających do odzyskania swojego władztwa nad rzeczą,
(3) sprzeczność wykładni dominującej w orzecznictwie Sądu Najwyższego z zasadądemokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji), regułami ochrony własności i przesłankami dopuszczalności wywłaszczenia(art. 21 ust. 1 i 2 oraz art. 64 ust. 2 i 3 Konstytucji) oraz regułami ograniczania prawi wolności (art. 31 ust. 2 i 3 Konstytucji RP), jak również z art. 1 Protokołu dodatkowego nr 1 do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności;
(4) brak argumentów wynikających z wykładni językowej przepisów na rzecz założenia o możliwości zasiedzenia prawa rzeczowego nieznanego ustawie i doliczenia czasu zasiedzenia tego prawa do czasu zasiedzenia służebności przesyłu;
(5) istnienie instrumentów pozwalających przedsiębiorcy przesyłowemu na uregulowanie stanu prawnego, ponieważ możliwe jest ustanowienie służebności przesyłu na przyszłość. Takie rozwiązanie wiąże się z koniecznością poniesienia przez niego kosztów, to jednak na ogół taki przedsiębiorca jest podmiotem prowadzącym działalność gospodarczą w znacznym rozmiarze, a jego sytuacja ekonomiczna i przychody z prowadzonej działalności pozwalają na poniesienie tych kosztów;
W uzasadnieniu zdania odrębnego złożonego do powyższego postanowienia wskazano jednak m.in., że w sytuacji, w której od około 20 lat ogromna liczba spraw została rozstrzygnięta w sposób uwzględniający określone stanowisko judykatury, wartością, która nie może być ignorowana, jest dalsza stabilność i przewidywalność praktyki stosowania prawa.
Konsekwencje wyroku Trybunału – jakich roszczeń można dochodzić?
Zakwestionowanie przez Trybunał Konstytucyjny dotychczasowej dominującej wykładni orzeczniczej i związanej z tym praktyki ma znaczenie dla milionów obywateli posiadających nieruchomości, na których znajdują się urządzenia przesyłowe, takie jak przykładowo słupy energetyczne, czy gazociągi, którym otwiera się droga do wysuwania roszczeń.
Wybudowanie urządzenia przesyłowego na nieruchomości wpływa negatywnie na zakres dysponowania prawem własności – ogranicza możliwości inwestycyjne, wpływa negatywnie na wartość gruntu i może przeszkadzać w użytkowaniu działki. Z tytułu takich ograniczeń konieczność wypłaty odszkodowania czy wynagrodzenia nie powinna budzić większych wątpliwości.
Orzeczenie TK otwiera nam się drogę do składania roszczeń o odszkodowanie z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości i o ustanowienie służebności gruntowej za wynagrodzeniem.
Pytanie czy konsekwencji nie poniosą także klienci przedsiębiorstw przesyłowych – ze względu na falę koniecznych do zapłaty świadczeń – mogą wzrosnąć opłaty taryfowe za dystrybucję np. energii, czy gazu. Wypłata odszkodowań i wynagrodzeń może zahamować planowane inwestycje przedsiębiorców przesyłowych. Ucierpią najbardziej lokalne spółki – ciepłownicze, wodociągowe, kanalizacyjne – już teraz nie są one w dobrej kondycji, a fala roszczeń pogłębi kryzys.
Co zrobić, gdy sprawa została już rozstrzygnięta?
Wielu właścicieli nieruchomości próbowało dochodzić roszczeń od przedsiębiorców przesyłowych, którzy jednak zasłonili się zasiedzeniem nieruchomości. W przypadku spraw już rozstrzygniętych pojawia się możliwość złożenia skargi o wznowienia postępowania. Skargę o wznowienie składa się do sądu, który wydał zaskarżone orzeczenie, przy czym po upływie lat dziesięciu od dnia uprawomocnienia się wyroku nie można już żądać wznowienia z uwagi na tzw. prekluzję.
grudzień 2025 r.